R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyslij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jestes 37386586 gosciem na naszej stronie
Aktualizowano: 2021-10-13
Mistrzostwa na medal

 

Dąbrowa Górnicza pełna słońca
i radosnych maratończyków MTB


Aleksandra Dawidowicz (od lewej), Anna Szafraniec i Magdalena Sadłecka na starcie Mistrzostw Polski w Maratonie MTB. Dąbrowa Górnicza, 16 września 2012.

Mistrzostwa Polski w maratonie MTB zgromadziły wszystkich najlepszych kolarzy górskich naszego kraju. Zabrakło tylko Marka Konwy i kontuzjowanej Mai Włoszczowskiej oraz Pauli Goryckiej i Moniki Żur. Miło było popatrzeć w niedzielę o poranku na elitę polskiego MTB i kilkuset amatorów, którzy zjechali do Dąbrowy Górniczej, by rywalizować o mistrzowskie tytuły. Było ich łącznie prawie 800.

417 osób wybrało dystans Mini (40 km), 229 - Mega (78 km) i aż 114 (nadspodziewanie dużo) - Giga (100 km). Jako pierwsze na trasę ruszyły panie startujące na Giga. Było ich osiem - w tym nasze utytułowane zawodniczki: Aleksandra Dawidowicz, Anna Szafraniec i Magdalana Sadłecka. Później startowała elita mężczyzn polskiego MTB - z Markiem Galińskim, olimpijczykiem z Londynu Piotrem Brzózką i ich kolegami z JBG-2, ekipy HP-Sferis, Corratec Team Poznań i inne. Za nimi amatorzy, ci z dystansów Mega i Mini.

- Trasa nie była łatwa - dzielił się swymi wrażeniami z dziennikarzami już na mecie Dariusz Batek (CCC Polsat Polkowice), który po dramatycznej, zakończonej upadkiem Wojciecha Halejaka (HP-Sferis), walce zdobył tytuł mistrza Polski. – Najlepiej niech świadczy o tym fakt, że zawodnicy nie przyjechali razem na metę, a w odstępach - podkreślił zawodnik z małopolskiego Zatoru.

goyard outlet


Dariusz Batek na linii mety... ogląda się za Wojciechem Halejakiem. Kilkadziesiąt sekund wcześniej kolarze wpadli na siebie na zakręcie (sczepili się rowerami), co spowodowało upadek zawodnika HP-Sferis.

– Mieliśmy dziś wyjątkowego pecha - mówił Marek Galiński, czterokrotny olimpijczyk i zarazem trener kadry narodowej MTB. – Z wyjątkiem Kornela Osickiego każdy z naszej ekipy złapał "gumę", niektórzy nawet dwa razy. "Diabeł" nie ukończył rywalizacji, podobnie jak mistrz sprzed roku Adrian Brzózka (JBG-2).

Mistrzami polskiej elity zostali Aleksandra Dawidowicz i Dariusz Batek, oboje dumnie noszący pomarańczowe stroje CCC. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Anna Szafraniec i Wojciech Halejak, który stojąc na podium miał oczy pełne łez. Miał szanse na złoto, ale upadek przekreślił te nadzieje.


Dwie gwiazdy niedzielnej imprezy w Dąbrowie Górniczej: Dariusz Batek i Wojciech Halejak. Za nimi Dariusz Maląg i Henryk Sytner.

Niespodzianką i dużym zaskoczeniem było trzecie miejsce Artura Korca z Olsztyna. Zawodnik ma 39 lat, niejeden sukces na szosie, na Igrzyskach Paraolimpijskich w Londynie zdobył srebrny medal, prowadząc w tandemie Krzysztofa Kosikowskiego w wyścigu ze startu wspólnego. – Sam nie wierzę, że mam medal. W moim wieku wdarłem się na podium jako człowiek szosy, nie klasyczny kolarz górski - objaśniał mi olsztynian, którego widziałem wiele razy na podium, i którego znam od lat.

Niedziela była bardzo pracowitym dniem dla prezydenta Dąbrowy Górniczej Zbigniewa Podrazy. Najpierw był starterem, później honorował najlepsze zawodniczki i zawodników. Kategorii wiekowych było sporo (prawie trzydzieści), stąd włodarz górnośląskiego miasta (od sześciu lat) miał sporo pracy. Czynił to jednak z wprawą, gdyż w ostatnich dwóch latach nagradzał także kolarzy startujących w Tour de Pologne.


Marek Galiński zmierza na linię startu.

Jednym z nich był Bartosz Bejm - dwudziestolatek z Koła (Wielkopolska), który ściga się czwarty rok i specjalizuje w wygrywaniu maratonów na dystansie Mini. W Dąbrowie Górniczej na metę przyprowadził liczną grupę i był szybszy od innych o przysłowiowy błysk szprychy. Ten utalentowany zawodnik umie wygrywać, umie się cieszyć i jest jednym z liderów poznańskiego Corratec Teamu.

Bartosz Bejm, Przemysław Mikołajczyk z Konina (Mini - M4), Jakub Najs z Grodziska Wielkopolskiego (Mega - M1), Roman Kołodziejczyk z Chodzieży (Mega - M4), Monika Kowalewska z Poznania (Mega - K3) i Kazimierz Maląg z Antonina pod Ostrowem (Giga - M6) wywalczyli dla Wielkopolski tytuły amatorskich mistrzów Polski w maratonie MTB. Otrzymali ładne koszulki i będą w nich widoczni przez rok na rozmaitych imprezach kolarstwa górskiego. Rafał Łukawski z Poznania, jeden z najbardziej rozpoznawalnych kolarzy górskich naszego regionu, na Giga zajął trzecie miejsce w kategorii M4. Na podium też stanęły Bogumiła Krzyżanek z Puszczykowa (Mini - K4) i Agnieszka Paszkiewcz z Murowanej Gośliny (Mini - K3) - obie z medalami. Pani Bogusia ze srebrnym, pani Agnieszka z brązowym.


Rafał Łukawski z Poznania (z prawej) wywalczył trzecie miejsce na Giga w kategorii M4. Na zdjęciu z mistrzem Bogusławem Ostrowskim i Jackiem Chmielarczykiem (JBG-2), który stanął do zdjęcia zamiast Jacka Brzózki (drugie miejsce).

Wielkopolan było sporo w Dąbrowie Górniczej. Wiceburmistrz Chodzieży Piotr Witkowski lubi jazdę na rowerze, ma za sobą wiele startów w maratonach MTB i w niedzielę pojechał dystans Mini. Adam Chojnacki z Poznania od kilku lat z entuzjazmem pedałuje, choć jako zapaśnik zdobył pięć razy tytuł mistrza Polski a w tym roku w Turcji wywalczył wicemistrzostwo świata mastersów w tej dyscyplinie. Mateusz Kanoniczak z Poznania (wygrał w Gdańsku podczas wielkiego finału Skandia Maraton Lang Team główną nagrodę - Skodę Fabię) od pewnego czasu startuje na najdłuższym dystansie i w Dąbrowie Górniczej go ukończył.

Ukończył go także Michał Kowalczyk ze Swarzędza (HP-Sferis), który walczył o tytuł mistrza Polski wśród młodzieżowców. Reprezentant kraju (startował przed rokiem na ME MTB na Słowacji oraz na MŚ w Szwajcarii) był czwarty, za zwycięzcą Piotrem Kurczabem, Bartłomiejem Wawakiem i Mariuszem Kozakiem. Michał w tym roku zdał maturę, w październiku rozpoczyna studia na Politechnice Poznańskiej i zamierza nadal startować.

W niedzielę w Dąbrowie Górniczej świeciło ładnie słońce, wiał delikatny wiaterek nad zbiornikami wodnymi o nazwie Pogoria, co sam z przyjemnością odczuwałem. Z numerem 1296 wystartowałem na dystansie Mini. Ruszyłem jako ostatni, co zauważył Dariusz Maląg - spiker niedzielnej imprezy - i co publicznie podał do wiadomości. Przez czterdzieści kilometrów wyprzedzałem innych, w sumie aż 95 osób. Na ostatnich piętnastu kilometrach jechałem obok Małgorzaty Piwowarskiej z Warszawy. Raz ja byłem z przodu, raz z tyłu. Ciągnęliśmy do przodu nieźle, ze średnią prędkością 30 km na godzinę. Na finiszu dynamiczna warszawianka (Skandia) zdołała mnie wyprzedzić o cztery sekundy.


To była piękna jazda. Małgorzata Piwowarska z Warszawy i autor Wielkopolskiego Rowerowania.

Dojechałem, spoglądam w telefon komórkowy. I wiem wszystko: MINI (40 km): Numer:1296, Miejsce:310, Kategoria (Miej):M-6 (7), Czas:01:43:50, GRATULUJEMY!!!

Przegrałem z dzielnym Bartkiem Bejmem o ponad pół godziny (jego czas - 01:12:14). Dzieli nas jednak różnica 47. (czterdziestu siedmiu) lat. Takich jak ja, aktywnych panów po 60., wystartowało trzynastu. Zabrakło w Dąbrowie Górniczej Zbigniewa Krzeszowca, Andrzeja Kaczmarka (reprezentantów Polski na Wyścig Pokoju) i Kazimierza Gogolewskiego z Poznania, którzy w tej kategorii wiekowej wiodą prym w Polsce podczas kolejnych edycji Skandia Maraton Lang Team. Był jednak Czesław Sudra z Pabianic (rocznik 1944 - trzecie miejsce w M6), z którym startowaliśmy w ponad 25 maratonach Skandii i Czesława Langa.


Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza cały dzień towarzyszył kolarzom. Na zdjęciu z Adamem Chojnackiem z Poznania (z lewej, aktualnym wicemistrzem świata mastersów w zapasach) oraz maratończykami MTB z Murowanej Gośliny. Agnieszka Paszkiewicz (z prawej) zdobyła brązowy medal na Mini w kategorii K3.

Niezwykle udane mistrzostwa, ale inaczej być nie mogło, gdy za organizację imprezy zabiera się firma Lang Team. Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza (lekarz ortopeda i fan sportu) przez cały dzień był z kolarzami i cieszyło jego oko to zgromadzenie prawie ośmiuset ludzi na rowerach. Tych, którzy reprezentują Polskę od lat, i debiutantów - jak choćby 14-letniego Mateusza Rygulskiego z Dąbrowy Górniczej, który zdecydował się na jazdę na Mini, dojechał do mety i otrzymał brawa od rodziców - mamy Beaty i ojca Piotra.


Bogumiła Krzyżanek z Puszczykowa (z lewej) zajęła drugie miejsce na Mini w kategorii K4.

– Myślałam, że przyjdzie mi się ścigać obok hut, zwałów wegla i koksowni - mówiła Bogumiła Krzyżanek z podpoznańskiego Puszczykowa, która pracuje w siedzibie Wielkopolskiego Parku Narodowego, i która przed dwoma i trzema laty w Białowieży sięgnęła po tytuł mistrza Polski leśników w maratonie MTB. – A pedałowałem na terenach pełnych zieleni, którą uwielbiam. Pedałowałam, tym razem, po srebrny medal.

                                                                                       Piotr Kurek 
 

 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL